Mity karmienia zwierząt

kolorowa karma

Największy i najbardziej spotykany mit dotyczący żywienia zwierząt pokroju kota, czy psa to niewątpliwie karmienie go samym mięsem. To prawda, są one mięsożercami, jednak musi on otrzymywać również inne pokarmy. Niezbędne witaminy i minerały znaleźć można w produktach roślinnych. Dodatkowo pozytywna obecność błonnika, która wpływa na pozytywną pracę jelit. Nie znajdziemy ich w samym mięsie. Tanie karmy łatwo rozpoznać po barwnikach w nich użytych. Często spotkać je możemy w sklepie. Ich ideą jest zachęcenie klienta do kupna. Dobra sucha karma dla psa nie posiada takich dodatków. W końcu wydawać się może, że takie kolory świadczą o użytych warzywach i tym podobnych produktach. To niestety zabieg marketingowy. Posiadając w domu dwa stworzenia, takie jak pies i kot nie jesteśmy w stanie kupić jednej uniwersalnej karmy. Dodatkowe ich dokarmianie resztkami ze stołu to kolejny zły nawyk właścicieli. W końcu wszyscy znajomi tak robią… Żołądek człowieka strawić potrafi nawet najgorsze substancje, jednak nie można tego powiedzieć o czworonogach. Ich układy trawienne są po prostu nie przystosowane do takich produktów. Psy i koty bardzo słabo trawią węglowodany. Sól zawarta w niektórych przysmakach znanych człowiekowi może bardzo im zaszkodzić.

Producenci tanich karm mają w zwyczaju oszukiwać klientów na temat zawartości białka. Myśli on, że jest w niej zawarte te pochodzenia zwierzęcego. Nic bardziej mylnego. Polskie przepisy mówią, że wartość produktów użytych do produkcji tego typu wyrobów muszą być podawane w postaci przed obróbkowej. Zatem widząc na etykiecie napis „200 gram mięsa” niewiele ludzi orientuje się, że tak naprawdę jest to połowa tej wartości. Reszta to woda. Oznacza to, że białko uzyskiwane jest z pozostałych składników, jak ryż, czy kukurydza.